UGODA – JAK UNIKNĄĆ DŁUGOLETNIEGO PROCESU

ugoda - jak uniknąć długoletniego procesu

Nie od dzisiaj wiadomo, że postępowanie cywilne charakteryzuje się przewlekłością, a sprawy toczące się przed sądami powszechnymi trwają niekiedy latami, pochłaniając czas, energię i niemałe pieniądze przeciwników procesowych. Często od wniesienia pozwu do terminu pierwszej rozprawy mija rok, a do prawomocnego zakończenia postępowania w II instancji – 3, 5 a nawet więcej lat.

Taką tezę zawarłem kilka lat temu w mojej pracy magisterskiej, co spotkało się z niemałym rozbawieniem pani promotor – radcy prawnego z wieloletnim doświadczeniem. Odniosłem jednak wrażenie, że Pani Mecenas przyznała mi rację.

Ugoda – jak uniknąć długoletniego procesu?

 

Co zrobić, aby zaoszczędzić czas i pieniądze, szybko otrzymać należną nam od dłużnika kwotę, czy też usunąć niepewność co do wyniku procesu? Odpowiedź jest bardzo prosta – zamiast narzekać na opieszałość sądownictwa i niesprawiedliwe orzeczenia, warto pomyśleć o zawarciu z przeciwnikiem ugody.

Jeszcze kilka lat temu Polacy byli gotowi walczyć przed sądem do ostatniej kropli krwi i „dla zasady” nie byli w stanie ustąpić nawet na milimetr. Na szczęście, w ostatnich latach ugody stają się coraz bardziej popularne. Jest to naturalna konsekwencja chęci zaoszczędzenia czasu i pieniędzy, ale również przyjmowania zachodnich wzorców. W Niemczech czy w USA znaczna część spraw jest regulowana w drodze ugody, co jest sytuacją niezwykle korzystną dla obrotu.

Wracając na krajowe podwórko, ustawodawca oddał nam do dyspozycji kilka trybów ugodowych, które możemy wykorzystać na różnych etapach sporu.

Ugoda pozasądowa

Pierwszym i najprostszym typem ugody jest tzw. ugoda pozasądowa. W pewnym uproszczeniu, jest zwykłą umową opisana w Kodeksie cywilnym. Na jej podstawie strony czynią sobie wzajemne ustępstwa dotyczące roszczeń z istniejącego między nimi stosunku prawnego. Taki stosunek prawny może wynikać z zawartej wcześniej umowy (np. spór co do wysokości czynszu z umowy najmu), ale również z czynu niedozwolonego popełnionego przez jedną ze stron (np. wyrządzenie szkody na cudzym mieniu).

Jeśli prawidłowo i precyzyjnie sporządzimy ugodę, usuniemy niepewność co do tego „co komu się należy” oraz rozwiążemy istniejący lub mogący powstać spór.

Powyższe cechy ugody pozasądowej posiada każdy z opisanych niżej typów ugód. Różnią się one jednak sposobem zawarcia i skutkami, jakie wywołują. Ale o tym później.

Wracając jeszcze do ugody pozasądowej, jej dużym mankamentem jest to, że nie może ona być podstawą wszczęcia postępowania egzekucyjnego, gdyż nie jest tytułem egzekucyjnym, ani tym bardziej tytułem wykonawczym. W przypadku, gdy pomimo zawarcia ugody na konkretną kwotę druga strona nie płaci, musimy ją pozwać albo skorzystać z innych trybów ugodowych.

Zwykła ugoda pozasądowa może zostać zawarta nie tylko przed wszczęciem procesu, ale również w jego toku. W przypadku wykonania ugody powód powinien cofnąć pozew ze zrzeczeniem się roszczenia. Wówczas sąd ma obowiązek umorzyć postępowanie.

Ugoda pozasądowa nie wymaga szczególnej formy, jednakże jest oczywiste, że dla celów dowodowych powinna być sporządzona co najmniej na piśmie.

Ugoda przed mediatorem

Mediacja, kończąca się ugodą zawartą przed mediatorem, to obecnie jeden z najmniej znanych i najbardziej niedocenianych polubownych sposobów rozwiązywania sporów. A szkoda, bo to naprawdę ciekawe rozwiązanie.

Mediacja może się odbyć zarówno na etapie przedprocesowym, na podstawie zawartej między stronami umowy o mediację, jak i w toku procesu, gdy sąd postanowi skierować strony do mediacji.

Centralną postacią mediacji jest mediator, którym może zostać w zasadzie każda pełnoletnia osoba. Warto jednak skorzystać z usług mediatora, który znajduje się na liście stałych mediatorów, prowadzonej przez niektóre organizacje pozarządowe.

Mediacja wiąże się oczywiście z kosztami obciążającymi strony, tj. przede wszystkim wynagrodzeniem i wydatkami mediatora, jednak koszty te są niewielkie w stosunku do korzyści, które mogą osiągnąć strony. Wypracowanie ugody z osobą bezstronną, która bez emocji towarzyszących sporowi pomoże go rozwiązać, jest z pewnością łatwiejsze niż w pozostałych trybach ugodowych.

Po zakończeniu mediacji mediator sporządza protokół, w którym, w przypadku wypracowania ugody, znajdują się jej warunki.

Niezwykle ważną czynnością etapem postępowania mediacyjnego jest zatwierdzenie ugody przez sąd.

Gdy do zawarcia ugody dochodzi w toku procesu, mediator składa ją do zatwierdzenia w sądzie rozpoznającym sprawę. Zatwierdzenie ugody na etapie przedprocesowym wymaga wniosku strony, skierowanego do sądu.

Czemu służy wspomniane zatwierdzenie?

Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem. Jeśli taka ugoda nadaje się do egzekucji (a w sprawach gospodarczych najczęściej tak jest), sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności. Otrzymujemy w ten sposób, bez konieczności prowadzenia żmudnego procesu, tytuł wykonawczy, który w przypadku braku zapłaty można skierować do komornika w celu wszczęcia egzekucji przeciwko dłużnikowi.

Ugoda sądowa w postępowaniu pojednawczym

Przed wszczęciem procesu (wniesieniem pozwu) możemy złożyć w sądzie rejonowym wniosek o wszczęcie postępowania pojednawczego, nazywanego zawezwaniem do próby ugodowej. Na skutek takiego wniosku sąd wezwie strony na posiedzenie podczas którego mają one możliwość zawarcia ugody.

W przypadku, gdy którakolwiek ze stron nie stawi się na posiedzenie ugodowe, ma obowiązek na żądanie przeciwnika (który się stawił) zwrócić koszty wywołane próbą ugodową. Do kosztów zalicza się także koszty zastępstwa procesowego przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcę prawnego).

Ugoda zawarta przed sądem jest tytułem egzekucyjnym na równi z prawomocnym wyrokiem sądu albo prawomocnym nakazem zapłaty. W związku z tym, po zaopatrzeniu w klauzulę wykonalności, staje się tytułem wykonawczym – podstawą wniosku o wszczęcie egzekucji przed komornikiem.

Zawezwanie do próby ugodowej jest zatem szybkim i skutecznym oraz, co bardzo ważne – tanim sposobem rozwiązania sporów. Koszt wniosku o zawezwanie do próby ugodowej wynosi bowiem jedynie 40 zł.

Niestety, od lat instytucja ta służy jak szybki i tani sposób na…przerwanie biegu przedawnienia roszczenia. Jednak jestem przekonany, że jej podstawowa funkcja, tj. przedprocesowe rozwiązanie sporu, zostanie spopularyzowana w kolejnych latach.

Ugoda sądowa w toku procesu

Ostatnim i chyba najpopularniejszym trybem ugodowym jest ugoda sądowa zawarta w toku procesu. Do zawarcia takiej ugody może dojść w zasadzie na każdym etapie postępowania.

W mojej karierze zawodowej kilkukrotnie udało mi się zawrzeć w imieniu klienta ugodę sądową, dzięki czemu udało się oszczędzić klientowi kilkuletnią „zabawę” w sądzie.

W przypadku zawarcia ugody sądowej w toku procesu sąd powinien umorzyć postępowanie oraz zwrócić połowę opłaty sądowej stronie, która ją uiściła. Jest to więc dla stron rozwiązanie korzystne z punktu widzenia finansowego.

Podobnie jak w przypadku ugody zawartej w postępowaniu pojednawczym, ugoda sądowa w toku procesu jest tytułem egzekucyjnym. Traktuje się ją tak samo jak prawomocny wyrok sądu albo prawomocny nakaz zapłaty. W związku z tym, po zaopatrzeniu w klauzulę wykonalności, staje się tytułem wykonawczym – podstawą wniosku o wszczęcie egzekucji przed komornikiem.

Podsumowanie

Zawarcie ugody, bez względu na wybrany rodzaj, jest najczęściej rozwiązaniem bardzo korzystnym dla obu stron pozostających w sporze. Prawidłowe, precyzyjne sformułowanie ugody, które pomoże zrealizować jej podstawową funkcję, jaką jest zażegnanie i uniknięcie sporu, wymaga fachowej pomocy. W przypadku, gdybyście jej potrzebowali, będziemy czekali na wasze pytania 🙂

Możecie się z nami skontaktować za pomocą formularza znajdującego się na stronie.

Gdyby jednak Wasz przeciwnik nie był zainteresowany zawarciem ugody, może Wam się przydać artykuł o odzyskiwaniu należności.

Skomentuj