Kosztowny brak weryfikacji kontrahenta

Startup Stock Photos

W czasach słabej koniunktury każdy kontrahent jest dla przedsiębiorcy na wagę złota. Dlatego w sytuacji, gdy otrzymuje on ofertę współpracy, nie zastanawia się długo nad jej podjęciem. Podekscytowany perspektywą łatwego zarobku i zaabsorbowany problemami organizacyjnymi, zapomina o sprawdzeniu, kim właściwie jest osoba, która złożyła mu intratną ofertę. Brak weryfikacji kontrahenta może być kosztowny.

Często nie dochodzi do jakiejkolwiek weryfikacji kontrahenta, nawet do sprawdzenie dokumentów rejestrowych związanych z działalnością (KRS i CEIDG). Nie należą do rzadkości sytuacje, w których transakcje na kwoty sięgające jednorazowo nawet kilkuset tysięcy złotych odbywają się między kontrahentami, którzy nigdy się nie spotkali. Kontakt był jedynie mailowy lub telefoniczny.

Kosztowny brak weryfikacji kontrahenta.

Konsekwencje takiego działania mogą być opłakane. I nie chodzi tu o wysokie prawdopodobieństwo powstania zatorów płatniczych, do których polscy przedsiębiorcy zdążyli się przyzwyczaić. Sielanka kończy się nie wtedy, kiedy kontrahent przestaje płacić, a dopiero wówczas, gdy trzeba się zmierzyć z kontrolą skarbową. Wówczas okazuje się, że przedsiębiorca nieświadomie uczestniczył w oszustwie podatkowym na wielką skalę. Z tego powodu jest narażony na surową odpowiedzialność podatkową, a nawet karnoskarbową. Pierwsza często prowadzi przedsiębiorstwo do ruiny finansowej i upadłości, druga odbiera przedsiębiorcom prawo do prowadzenia działalności gospodarczej.

Aby przybliżyć nieco temat przejdziemy na chwilę na grunt ustawy o podatku od towarów i usług (VAT).

Przewiduje ona konstrukcję wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT) oraz wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (WDT). W uproszczeniu polegają one na tym, że określony przedsiębiorca dokonuje transakcji nabycia (WNT) lub dostawy (WDT) określonych towarów z jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej. Podstawowym walorem WDT jest stawka 0% podatku VAT w kraju. W tej sytuacji powstaje możliwość uzyskania z właściwego urzędu skarbowego zwrotu podatku naliczonego na wcześniejszych etapach dystrybucji. Obowiązek zapłaty podatku VAT będzie w tej sytuacji ciążył na kontrahencie z kraju, do którego towary są transportowane.

Transakcje karuzelowe.

W ramach strefy Schengen, gdzie granice istnieją jedynie na mapie, a wszelkie kontrole celne właściwie zanikły, Konstrukcja WDT i WNT stała się polem do nadużyć dla zorganizowanych grup przestępczych, które wyłudzają od Skarbu Państwa podatek VAT na wielką skalę, tworząc tzw. karuzele podatkowe. Często transportowany towar w ogóle nie istnieje, a jeżeli istnieje, nigdy nie wyjeżdża za granicę. Faktury VAT i dokumenty CMR dokumentują wówczas fikcyjne transakcje, wędrując po łańcuchu kolejnych firm. Oszustwo ma miejsce zarówno przy WDT i WNT, jak i tylko przy samym WDT. W ostatnich latach tzw. transakcje karuzelowe miały miejsce przede wszystkim w branżach związanych z handlem paliwem, rozcieńczalnikami, złotem, złomem i elektroniką.

Nieświadome uczestnictwo w przestępstwie.

Straty Skarbu Państwa na tym przestępczym procederze sięgają miliardów złotych, a sprawcy często pozostają nieuchwytni lub niewypłacalni.

W takiej sytuacji organy podatkowe i organy kontroli skarbowej zwracają się w kierunku przedsiębiorców, którzy pojawili się w łańcuchu dystrybucji. Przedsiębiorcy ci otrzymali zapłatę za towar, uzyskali zwrot podatku VAT, jednakże faktycznie nie wiedzieli, że biorą udział w oszustwie. Wówczas wydawane są decyzje określające zobowiązanie podatkowe na kwoty sięgające nawet kilku milionów złotych. Uzasadniając je, organy podnoszą fikcyjność transakcji oraz fakt, że przedsiębiorca wiedział lub powinien był wiedzieć o oszustwie.

Stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W obronie podatników stanął Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który uzależnił prawo podatnika do odliczenia podatku VAT z tytułu fikcyjnej transakcji od faktu zachowania przez niego należytej staranności (dobrej wiary), precyzując w kolejnych orzeczeniach co oznacza to pojęcie na gruncie prawa europejskiego, a więc, pośrednio, również prawa polskiego. W jednym z orzeczeń TSUE wskazał, że należy poszukiwać minimalnego, zwyczajowo przyjętego w biznesie, poziomu staranności – wyznacznikiem powinien być kanon rzetelności kupieckiej i dana praktyka rynkowa. Nie można oczekiwać od przedsiębiorcy więcej niż zwykłego, racjonalnego działania weryfikacyjnego.

Praktyczne wskazówki do prawidłowej weryfikacji kontrahenta.

Co zatem konkretnie oznacza wspomniana należyta staranność i jakie działania prewencyjne należy wdrożyć, aby uniknąć kłopotów? Odpowiedź nie może być jednoznaczna, zwłaszcza że organy podatkowe i organy kontroli skarbowej mają na zagadnienie dobrej wiary własne poglądy. Są one nierzadko sprzeczne z orzecznictwem TSUE i polskich sądów.

Jednakże, moja praktyka skłoniła mnie do przedstawienia kilku wskazówek. Mogą one, w zależności od okoliczności, pomóc przedsiębiorcom w uzyskaniu korzystnego rozstrzygnięcia na wczesnym etapie postępowania.

  1. Zawsze próbuj dowiedzieć się jak najwięcej o firmie, z którą masz zamiar rozpocząć współpracę. Sprawdź jej dokumenty rejestrowe (nasz KRS i CEIDG), w szczególności kiedy została założona i jaki ma kapitał. Firmy z niewielkim kapitałem, jak również te działające od stosunkowo krótkiego czasu, budzą podejrzenia organów. Przeszukaj Internet w celu uzyskania jak największej ilości informacji o działalności firmy. Odwiedź jej stronę internetową, jeśli takową posiada.
  2. Nalegaj na spotkanie z przedstawicielami firmy w celu szczegółowego omówienia zasad współpracy i podpisania umowy. Przy podpisywaniu umowy należy sprawdzić i dołączyć do umowy dokumenty rejestrowe kontrahenta oraz wyciąg z systemu VIES, potwierdzający że jest on zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT UE. W miarę możliwości warto również poprosić przedstawicieli kontrahenta o wylegitymowanie się poprzez okazanie paszportów/innych dokumentów tożsamości, które należy skserować i dołączyć do umowy.
  3. W miarę możliwości organizuj transport towaru samodzielnie. Bardzo często w oszustwach podatkowych biorą udział firmy transportowe, których usługi nabywa odbiorca towaru znajdujący się za granicą.
  4. Dbaj o dokumentacją związaną z transportem towaru – zwracaj uwagę na to, by była ona kompletna i spójna. Każda transakcja powinna być udokumentowana awizacją transportową (zawierającą ilość zamawianego towaru, imię i nazwisko kierowcy, a także numery rejestracyjne samochodu), dokumentem CMR (międzynarodowy list przewozowy) i fakturą VAT. Obieg dokumentów między kontrahentami powinien odbywać się tylko w drodze przesyłek rejestrowanych (listy polecone).
  5. W przypadku, gdy to kontrahent organizuje transport, zwracaj szczególną uwagę na zgodność stanu faktycznego z dokumentacją. Bardzo ważne jest wylegitymowanie kierowcy i sprawdzenie, czy jest to ta sama osoba, której dane widniały w awizacji transportowej. Należy również sprawdzić, czy zgadzają się numery rejestracyjne zaawizowanego samochodu. Postaraj się jak najwięcej dowiedzieć o firmach transportowych, które odbierają od ciebie towar. Te same firmy transportowe, istniejące od niedawna i mało znane, a wożące towar dla Twoich odbiorców pochodzących z różnych krajów, to poważny sygnał ostrzegawczy, który świadczy o tym, że mogłeś zostać wplątany w oszustwo.
  6. Weryfikuj na bieżąco w systemie VIES, czy Twój kontrahent jest w dalszym ciągu zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT UE.

Podsumowanie.

Powyższe wskazówki nie uchronią Cię oczywiście przed kontrolą skarbową i jej konsekwencjami. Jednak zastosowanie się do nich stanowi silny argument w walce z organami podatkowymi i organami kontroli skarbowej. Jest to również swoisty as w rękawie, dzięki któremu możesz spać spokojniej.

W razie jakichkolwiek pytań pozostajemy do dyspozycji.

Skomentuj